Kim jesteśmy i dlaczego pracujemy wyłącznie na Volvo
Wiking Serwis to warsztat jednej marki w Otrębusach pod Warszawą. Nie należymy do sieci dealerskiej i nie pracujemy na zlecenie producenta, tylko dla właściciela auta. Zawężenie oferty do Volvo było decyzją, nie przypadkiem, i widać to w każdym zleceniu, które przez nas przechodzi.
Z kim rozmawiasz o naprawie
Rozmowa o aucie toczy się u nas bez pośrednika: dzwonisz na jeden numer i trafiasz do warsztatu, a nie do infolinii. Jedno zlecenie ma jednego prowadzącego, od przyjęcia samochodu do wydania, więc nie musisz opowiadać historii usterki po raz trzeci. Przy wydaniu auta pokazujemy wymienione elementy i mówimy, dlaczego poszły do wymiany.
Od 2010 roku, sześć stanowisk, jeden numer telefonu
Warsztat działa od 2010 roku i prowadzi go Filip Szelenbaum, który pracuje przy tej marce od 2005. To samo nazwisko stoi na fakturze, na zleceniu i pod tym tekstem.
Pracuje u nas sześciu mechaników na sześciu stanowiskach. Dwóch ma uprawnienia elektryczne SEP, jeden zajmuje się diagnostyką i elektryką, a rozmowy o zleceniach prowadzi doradca serwisowy z ponad dwudziestoletnim stażem w motoryzacji. Siedzi w tym samym warsztacie co mechanicy, więc na pytanie o Twoje auto odpowiada od razu, zamiast przekazywać je dalej.
Pracownicy przeszli szkolenia z obsługi samochodów elektrycznych, ale nie wszystko z tego od razu trafia do oferty: napraw pakietów trakcyjnych jeszcze nie uruchomiliśmy, bo wolimy najpierw dobrze się nauczyć, niż eksperymentować na samochodach klientów.
Jedna marka zamiast wszystkich naraz
Warsztat, który przyjmuje każde auto, za każdym razem uczy się konstrukcji od nowa. My widzimy te same rodziny silników, te same zawieszenia i tę samą elektronikę przez cały tydzień, w kolejnych rocznikach i generacjach. Dzięki temu typowe słabe punkty rozpoznajemy szybciej, a rzadsze usterki mamy z czym porównać. Części, które w tych autach schodzą najczęściej, trzymamy pod ręką. Od zasady jednej marki jest wyjątek: opony, klimatyzacja i geometria kół nie zależą od marki auta, choć przyjęcie auta innej marki ustalamy wcześniej telefonicznie.
Dlaczego niezależny, a nie dealerski
Poza siecią producenta decyzja o naprawie zostaje przy właścicielu auta, a nie przy procedurze. Możemy zaproponować wariant dopasowany do wieku i wartości samochodu, razem z wyborem między częścią oryginalną a sprawdzonym zamiennikiem. Obsługę okresową prowadzimy zgodnie z planem producenta dla konkretnej wersji, a jej zakres zapisujemy na dokumencie wydawanym właścicielowi. Auta elektryczne i hybrydowe przyjmujemy tak samo jak spalinowe, a ich zakres prac opisuje dział serwis aut elektrycznych.
Jak prowadzimy zlecenie i gdzie jest nasza granica
Kolejność jest zawsze ta sama: rozmowa, oględziny, kosztorys, dopiero praca. Mówimy, co wymaga wymiany teraz, a co wytrzyma do następnej wizyty, i nie udajemy, że wszystko jest pilne. Jeśli w trakcie wychodzi coś nieprzewidzianego, dzwonimy i czekamy na Twoją decyzję. Granicę stawiamy od razu: naprawy rozliczane z gwarancji fabrycznej oraz akcje serwisowe producenta zostają w sieci dealerskiej, bo tylko ona ma do nich upoważnienie. Jeżeli zlecenie wychodzi poza to, co robimy na miejscu, mówimy o tym na początku, a nie po fakcie.